Zużycie energii przez urządzenia gospodarstwa domowego uderza swoją brutalnością.
Twoja zmywarka prawdopodobnie zużywa więcej prądu niż telewizor. Wiesz to. A jednak tu jesteś, zerkasz na panel sterowania i naciskasz największy przycisk, bo potrzebujesz już całkowicie suchych naczyń.
Zatrzymywać się.
Prać ręcznie? Zapomnij o tym. Eksperci potwierdzają: w wojnie o efektywność zwycięzca jest zawsze jeden – maszyna. Zużycie wody, zużycie energii – wygrywa maszyna. Ale standardowy cykl, którego używasz od lat? To pułapka.
Rozmawialiśmy z ludźmi, którzy tworzą te urządzenia. W szczególności z Mierą White z Whirlpool. Ma jedno podrażnienie. Mówiąc dokładniej, jest jedna cecha, którą większość z Was ignoruje.
Mit suszenia gorącym powietrzem
Nazywa się to „suszenie gorącym powietrzem”.
Najprawdopodobniej Twoja zmywarka domyślnie aktywuje tę funkcję. Naciskasz przycisk Start, woda zaczyna krążyć, a następnie włącza się grzejnik. Wydmuchuje czystą, ale mokrą ceramikę podmuchem powietrza o wysokiej temperaturze, aż woda całkowicie wyparuje. To jest szybkie. To miłe i skuteczne uczucie.
Ale jest też głupio drogie.
Do wytworzenia tego ciepła wykorzystywana jest energia elektryczna. Utrzymywanie wysokich temperatur to czyste spalanie pieniędzy. Zdaniem White’a funkcja suszenia gorącym powietrzem to prawdziwy pożeracz energii. Proste i jasne.
„Normalny cykl z opcją naturalnego suszenia prawie zawsze zapewnia najniższe zużycie energii” – mówi White.
Miałem na myśli suszenie naturalne (suszenie na powietrzu bez podgrzewania).
W przypadku naturalnego suszenia naczynia same pozostają mokre i suche poprzez odparowanie przez mniej więcej godzinę. To nudne. To wymaga czasu. Gdy będziesz potrzebować widelca deserowego, talerze będą prawdopodobnie wilgotne.
Ale oszczędzasz pieniądze. Spora kwota, jeśli jeździsz samochodem na co dzień.
Sprawdź swoje ustawienia. Już teraz. Przed kolejnym praniem. Odznacz opcję suszenia gorącym powietrzem. Jeśli Twój samochód ma tryb Eco, włącz go również. Połączenie Eco i naturalnego suszenia praktycznie optymalizuje Twoje rachunki za media. Nie jest to efektowne, ale działa.
Na co marnujesz swoją energię?
Nie chodzi tylko o suszenie.
White ostrzega przed użyciem dwóch konkretnych trybów: Intensywny i Sterylizacja.
Brzmi potężnie, prawda? Doskonałe sprzątanie. Nie. Po prostu więcej ciepła i więcej wody. Cykle te znacznie podnoszą temperaturę, aby zabić bakterie lub zmyć przypalone pozostałości lasagne. Przez większość nocy nie myje się przypalonych blach do pieczenia. Myjesz filiżanki po kawie.
Po co uruchamiać odpowiednik przemysłowego środka do czyszczenia chemicznego na filiżance zawierającej letnie fusy z kawy?
„Jeśli chcesz oszczędzać energię, powinieneś unikać takich cykli prania” – radzi White.
To prosta arytmetyka. Mniej ciepła, mniej wody – niższe rachunki.
Prawdopodobnie powinieneś zajrzeć do instrukcji obsługi. Nie dla zabawy, ale żeby dokładnie wiedzieć, kiedy naprawdę potrzebujesz sterylizacji. Do tego czasu polegaj na standardowym pobieraniu.
Talerze mogą pozostać mokre nieco dłużej.
Czy warto poczekać dodatkowe trzy minuty, aż miska wyschnie?
Być może nie. Ale Twój rachunek za prąd jest zdecydowanie tego wart.






























